Moja Idea
Zapach jest językiem




Moja filozofia
Zapachy są relacyjne. Zawsze wydarzają się w spotkaniu — z ciałem, emocjami i pamięcią. Wiem, jak silnie potrafią na nas działać.
Mogą przywołać wspomnienia, poruszyć emocje, pobudzić wyobraźnię, przenieść nas w inny świat. Zapach może być językiem — subtelnym, a jednocześnie niezwykle precyzyjnym.
Nie przepadam za podziałem na zapachy ładne i brzydkie.
Przy ogromnej ludzkiej neuroróżnorodności byłby to podział zbyt prosty i zbyt powierzchowny. Zapach nigdy nie istnieje w oderwaniu od człowieka — zawsze spotyka się z konkretną wrażliwością, historią i aktualnym stanem.Zapachy omijają słowa, skracają drogę do emocji, pamięci i instynktu. Czuję je jako formy żywe, zmienne, pracujące z ciałem, czasem i stanem, w którym jesteśmy.
Zmysł węchu to najbardziej pierwotny zmysł.
Związany z orientacją w świecie, z tym, co czujemy, z przeczuciem.
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Lubię pamiętać, że jestem tu tylko na chwilę.
Najłatwiej akceptuję przemijalność obcując z przyrodą. W niej można się przejrzeć, obejrzeć, spłakać, zaśmiać, zachwycić, odpuścić, zrozumieć. Poczuć wszystkie stany skupienia. Dotknąć dzikości, poczuć pełnię pustki. Próżni, ciszy, organicznych dźwięków i zapachów, które pamięta nasze DNA.
Moje zapachy są próbą powrotu. Do siebie. Do życia. Do miejsca, które można nazwać domem, nawet jeśli nie ma jednej formy. ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Owa niezwykłość i cudowność mieszkająca w świecie przyrody nie jest ekskluzywna.
Nie jest dla wybranych. Jest dostępna, darmowa, obfita. Jest dana nam wszytskim.
Czasem tylko tracimy z nią kontakt
i zapominamy, jak bardzo jej potrzebujemy do życia.
"Czymkolwiek się trudzisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia, w zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowaj spokój ze swą duszą. Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat."
Dezyderada
